Inicjatywa, która wyrosła w pierwszej kolejności z teledysku, ma wydźwięk nieco szerszy. Te oto obiekty szklane o nazwie Dede Gocha są kompatybilnym elementem performance’u artystycznego. Wiąże się z nimi niejedna anegdota, ja przytoczę tylko ostatnią. Pewien kolekcjoner, którego nazwiska nie wymienię, na widok tej rzeźby w pierwszej chwili oniemiał. Zazwyczaj interesowały go jedynie obiekty szklane Mamy, a tu wykazał entuzjazm czymś moim. Ucieszyłem się oczywiście, gdy zawieźliśmy mu rzeźbę do domu, podczas kawy w jego salonie tłumaczyłem mu, skąd nazwa Dede Gocha, że częścią integralną tych rzeźb będzie teledysk, którego współproducentem jest Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, że to głównie dzięki Igorowi Wójcikowi, który podczas mojego koncertu w ramach obchodów Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu podszedł do mnie z jazzmanem ze starej "Rury", czyli legendarnego klubu jazzowego, obaj wychwalali nasz koncert (grałem go wówczas z jazzowym bandem), że od tamtej pory staram się z nimi współpracować itp, itd. Ostatnio kolekcjonerowi coś się odwidziało, naciskał na Małgorzata Dajewska , żeby się także podpisała na rzeźbie, żeby mógł ją drożej sprzedać.
Dede Gocha oczywiście się nie zgodziła, na co ów kolekcjoner, że mamy mu oddać szmal, że czuje się oszukany bo sprzedaliśmy mu rzekomo mój obiekt jako rzecz wykonaną przez Mamę. No farmazon w chuj. Ja do Mamy, żeby go zablokowała, bo pod wpływem tego farmazonu się odpaliłem i chciałem podjechać do pacjenta zrobić mu godzinę wychowawczą oraz pierdolnąć wychowawczego liścia w potylicę. Oczywiście tego nie zrobiłem i nigdy nie zrobię takiej akcji w okolicznościach handlu sztuką, bo to by była żenada, no ale bywa, że w takich sytuacjach moje adhd, ulica i Trójkąt Bermudzki ze mnie wychodzą. Typa nie ma i nie będzie u nas, nie kupi nic od nas za żadne pieniądze, wolimy być biedniejsi niż sie połasić na hajs fałszywego typa, co tańczy jak chorągiewka.
To koniec tej historii, odpowiedziałem ją w ramach ciekawostki, że nawet ludzie co prowadzą poważną kancelarię potrafią odstawić najbardziej plebejską frajernię. Dużo się u Nas narzeka na obcokrajowców, mnie niestety mnóstwo razy wysterowali nasi wspaniali rodacy. Jak ma tu być dobrze jak dymamy się na codzień, a jednoczy Nas jedynie wojna, tudzież klęska żywiołowa oraz mecze reprezentacji w piłce nożnej?
Marszand dede SzymS